ciąża w późnym wieku forum
Moja babcia urodzila moją mamę naturalnie w wieku 49 lat, bylo to 65 lat temu, a moją ciocię jak miala 47 lat, wychowala je, doczekala sie wnukow, wiec ja nie widze w tym nic nadzwyczajnego
ciąża pomiędzy 37. + 0. a 40. + 6. tygodniem, natomiast ciąża w późnym terminie — pomiędzy 41. + 0. a 41. + 6. tygodniem. Termin porodu powinien być wyliczany na podstawie daty ostatniej miesiączki lub badania USG, szczególnie w odniesieniu do ciąż po 42. tygodniu. W wypadku ciąż, w których termin porodu szacowany
Trzeba jednak pamiętać, że ciąża w późnym wieku (po 35. roku życia) niesie ze sobą większe ryzyko wystąpienia komplikacji m.in. poronienia, łożyska przodującego, a także poczęcia dziecka z różnymi zaburzeniami m.in. zespołem Downa, czy Edwardsa. Maria Krasicka, dziennikarka Wirtualnej Polski
Osoby cierpiące na zespół Aspergera mają upośledzone umiejętności społeczne: jest im trudno nawiązywać znajomości, reagują nieadekwatnie do sytuacji towarzyskiej itd. Poza tym, mimo braku upośledzenia umysłowego, są mało elastyczne w myśleniu i mają bardzo sprecyzowane, obsesyjne zainteresowania. Dorosłych cierpiących na
Witam serdecznie. 4 tygodnie temu wyciągnęłam mirene po 4 latach. Zamierzamy starać się o rodzeństwo dla naszego jedynaka. Po wyjaciu spirali po kilku dniach m krwawienie 6 dni I nie wiem czy mogę to zaliczyć do okresu czy raczej jako skutek wyciągnięcia mireny. Ile wam zajęło dojście do siebie
Frau Aus Polen Sucht Deutschen Mann. W dzisiejszych czasach coraz więcej kobiet decyduje się na ciążę po czterdziestce. I chociaż wiek nie jest sprzymierzeńcem kobiet w późnym macierzyństwie, to nie jest także dla niego przeciwwskazaniem. Kobieta w dojrzałym wieku również może zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Jak się do tego przygotować i co zrobić, by ciąża po 40. była bezpieczna? Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, ginekolog-położnik, specjalista w leczeniu niepłodności, szef klinik INVICTA. Z medycznego punktu widzenia najlepszym wiekiem dla kobiety na zajście w ciążę i rodzenie dzieci jest przedział między 20. a 30. rokiem życia. Jednak coraz więcej kobiet, ze względów osobistych lub zawodowych, odkłada decyzję o macierzyństwie na później, a wiek, w którym rodzą swoje pierwsze dziecko jest coraz wyższy. Z roku na rok rośnie także liczba kobiet decydujących się na dziecko po 40. roku życia. Jakie jest więc prawdopodobieństwo zajścia w ciążę po 40.? Ciąża po 40. – co na to medycyna?Ciąża po 40. – jak zajść w ciążę w późnym wieku? Jak się do niej przygotować?1. Wizyta u ginekologa2. Konsultacja u specjalisty3. Przerwanie antykoncepcji hormonalnej4. Wizyta u stomatologa już podczas planowania ciąży5. Zmiana diety i stylu życia u kobiet planujących ciążę po Próby naturalnego zajścia w ciążę po Diagnostyka i leczenie niepłodności Ciąża po 40. – co na to medycyna? Lekarze ginekolodzy są świadomi rozbieżności między tzw. wskazaniami biologicznymi a współczesnymi trendami społecznymi i przy wykorzystaniu najnowocześniejszej medycyny i diagnostyki wspierają pragnące dziecka kobiety w dojrzałym wieku w poczęciu i bezpiecznym urodzeniu zdrowego malucha. I w zdecydowanej większości przypadków to się udaje. Przyszła mama musi jednak liczyć się z tym, że z wiekiem jej szansa na naturalne zajście w ciążę maleje, zaś ryzyko wystąpienia komplikacji w jej trakcie i urodzenia chorego dziecka, rośnie. Z wiekiem zwiększa się także prawdopodobieństwo wystąpienia u niej chorób układu krążenia, nadciśnienia, otyłości i osteoporozy, co z kolei ma wpływ na prawidłowy rozwój dziecka. Ciąża po 40. może także grozić poronieniem, wadami genetycznymi lub wrodzonymi u dziecka czy przedwczesnym porodem. Wszystkie te zagrożenia budzą strach u przyszłych mam, jednak trzeba zaznaczyć, że mogą się one zdarzyć zawsze, u każdej, nawet bardzo młodej i zdrowej kobiety, z wiekiem jednak prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest większe. Dlatego więc tak ważna jest stała, profesjonalna opieka lekarza, która powinna rozpocząć się już na etapie planowania ciąży. Weronika Marczuk o późnym macierzyństwie Ciąża po 40. – jak zajść w ciążę w późnym wieku? Jak się do niej przygotować? 1. Wizyta u ginekologa Jeśli masz powyżej 40 lat i planujesz zajście w ciążę, wybierz się na wizytę do doświadczonego w prowadzeniu późnych ciąż ginekologa i poinformuj go o swoim zamiarze. Podczas wywiadu medycznego zostaniesz zapytana między innymi o to, czy i na jakie dolegliwości i choroby przewlekłe cierpisz, czy i jakie przyjmujesz leki, czy planowana ciąża będzie pierwszą, czy też kolejną, kiedy odbyły się poprzednie porody oraz w jaki sposób nastąpiły rozwiązania – siłami natury czy przez cesarskie cięcie. Na podstawie wywiadu lekarz przepisze ci skierowania na badania, które pozwolą ocenić Twój stan zdrowia pod kątem planowanej ciąży. Jeżeli więc chorujesz na przykład na nadciśnienie, cukrzycę, choroby układu krążenia, masz nadwagę, osteoporozę, choroby nerek, problem z tarczycą, astmą, alergią lub jakąkolwiek inną przewlekłą chorobą, koniecznie poinformuj o tym lekarza. Być może w porozumieniu z twoim lekarzem prowadzącym konieczna będzie zmiana stosowanych dotychczas leków lub ich dawkowania. Jeżeli nie leczysz się na choroby przewlekłe, ale odczuwasz niezdiagnozowane dotychczas dolegliwości, także zgłoś to podczas wizyty u ginekologa. Może okazać się wskazana dodatkowa diagnostyka i leczenie w porozumieniu ze specjalistą w danej dziedzinie. Wśród standardowych badań, na które zostaniesz skierowana z pewnością znajdzie się: cytologia badanie czystości pochwy USG transwaginalne Badanie USG pozwoli ocenić budowę narządu rodnego oraz sprawdzić, czy nie ma w nim np. mięśniaków macicy lub torbieli, które mogą spowodować komplikacje podczas ciąży. Otrzymasz również skierowanie na badania krwi (sprawdź: jak przygotować się do pobrania krwi), które oprócz podstawowych wskaźników, takich jak morfologia i OB, pozwolą określić także: grupę krwi i czynnik Rh (jeśli wcześniej ich nie oznaczałaś) poziom glukozy we krwi obecność przeciwciał wobec toksoplazmozy, różyczki, ospy wietrznej i cytomegalii obecność antygenu HBs (świadczącego o nosicielstwie wirusa żółtaczki wszczepiennej WZW typu B) poziom hormonów tarczycy Szczególnie istotne dla ciebie będą badania poziomu hormonów płciowych FSH, LH, estradiolu, inhibiny B i AMH, ponieważ na ich podstawie określa się stan tzw. rezerwy jajnikowej, czyli liczbę potencjalnie gotowych do zapłodnienia komórek jajowych. Im jest ich więcej, tym większe szanse na zajście w ciążę. Jednak z wiekiem liczba komórek jajowych zdolnych do rozrodu spada, dlatego im więcej masz lat, tym trudniej o poczęcie. TSH w ciąży i u kobiet planujących ciążę – jakie są normy? 2. Konsultacja u specjalisty Jeżeli leczysz się na choroby przewlekłe i stale przyjmujesz leki, koniecznie zgłoś się do swojego lekarza prowadzącego i poinformuj go o planowanej ciąży. Jeżeli nie jesteś pod stałą opieką żadnego specjalisty, ale np. masz żylaki, nadwagę lub przeciwnie niedowagę, poważną wadę wzroku albo jakąkolwiek dolegliwość, która może nasilić się w trakcie ciąży, również udaj się wcześniej do specjalisty i skonsultuj z nim swój problem. 3. Przerwanie antykoncepcji hormonalnej Jeśli stosowałaś antykoncepcję hormonalną lekarz ginekolog zaleci ci w odpowiednim momencie jej przerwanie w celu przywrócenia hormonalnej równowagi organizmu. 4. Wizyta u stomatologa już podczas planowania ciąży O ile ciąża korzystnie wpływa na stan włosów i cery, to, niestety, nie można tego powiedzieć o zębach. Ich stan często się w tym okresie pogarsza się, przybywa ubytków, rozwijają się stany zapalne przyzębia i błon śluzowych, które mogą mieć negatywny wpływ na płód, a nawet prowadzić do przedwczesnego porodu. Dlatego też bardzo ważne jest, aby skontrolować i wyleczyć wszystkie zęby i choroby jamy ustnej zanim zajdziesz w ciążę. Stan zębów trzeba kontrolować także podczas ciąży i jeśli to konieczne należy poddać się leczeniu. Stomatolog każdorazowo oceni, który zabieg jest niezbędny, a z którym można zaczekać do rozwiązania. Generalnie niewskazane w czasie całej ciąży, a szczególnie w pierwszym trymestrze, jest prześwietlenie rentgenowskie i znieczulenie miejscowe, które często stosowane są przy leczeniu kanałowym i ekstrakcji. Jeśli zachodzi konieczność usunięcia zęba należy to zrobić, a nie czekać do rozwiązania, ponieważ rozwijający się stan zapalny może być groźny zarówno dla matki, jak i dziecka. Dentysta w ciąży – leczenie zębów w ciąży jest ważne 5. Zmiana diety i stylu życia u kobiet planujących ciążę po 40. Zanim zaczniesz starać się o zajście w ciążę po 40., zadbaj o siebie. Powinnaś być zdrowa i w dobrej kondycji, aby dziewięć miesięcy ciąży po 40. upłynęło bez problemów zdrowotnych i stresów. Szczegółowych wskazówek udzieli ci oczywiście lekarz ginekolog na podstawie zleconych wcześniej wyników badań. Jeżeli masz dużą nadwagę, może na przykład skierować cię do dietetyka. Wprawdzie na odchudzanie będzie już za późno, ale żywieniowiec przygotuje ci odpowiednio zbilansowaną, zdrową dietę. Jeśli nie masz nadwagi, staraj się nie przytyć przed ciążą, a gdy już w niej będziesz, kontroluj przybieranie na wadze, tak aby pod jej koniec ważyć maksymalnie 15 kilogramów więcej niż przed ciążą. Przywiązuj wagę do zdrowego odżywiania. Wskazane są lekkostrawne, gotowane posiłki, w tym zupy, warzywa i owoce, jednym słowem produkty bogate w składniki odżywcze, witaminy i minerały. Ograniczyć, a najlepiej zrezygnować, powinnaś natomiast z: cukru i słodyczy alkoholu (za wyjątkiem lampki czerwonego wytrawnego wina, która od czasu do czasu jest nawet wskazana) przetworzonej żywności kofeiny nikotyny (sprawdź: jak rzucić palenie) Poza tym lekarz zaleci ci zapewne przyjmowanie kwasu foliowego, wysypianie się, unikanie stresów, zwolnienie tempa życia i …wzmocnienie kondycji fizycznej. Czeka cię przecież duży wysiłek związany, najpierw w przebyciem ciąży, a następnie urodzeniem dziecka. Najlepszą formą aktywności fizycznej w tym okresie są: spacery pływanie gimnastyka i joga (w wydaniu łagodnym, wzmacniającym i relaksującym, ale nie siłowym i dynamicznym) No i najważniejsze – myśl pozytywnie! Marzysz o dziecku? Zacznij praktykować jogę 6. Próby naturalnego zajścia w ciążę po 40. W przypadku młodszych rodziców, do ok. 35 roku życia, którzy starają się o dziecko, diagnostykę w kierunku poznania przyczyny niepłodności rozpoczyna się po roku nieudanych prób zajścia w ciążę. Jeśli rodzice są w starszym wieku, w tym kobieta ma powyżej 35 lat, nie można czekać tak długo na rozpoczęcie diagnostyki. Jeżeli po sześciu cyklach starań o ciążę nie dochodzi do zapłodnienia, lekarze ginekolodzy zachęcają pary do zgłoszenia się do wyspecjalizowanego ośrodka leczenia niepłodności (sprawdź: jak często uprawiać seks, aby zajść w ciążę i kiedy najwcześniej zrobić test ciążowy), aby jak najszybciej rozpocząć diagnostykę i leczenie. 7. Diagnostyka i leczenie niepłodności Aby maksymalnie przyspieszyć diagnostykę, do kliniki leczenia niepłodności powinni zgłosić się od razu obydwoje przyszli rodzice wraz z wynikami badań, które wcześniej zostały przeprowadzone. Każdemu z nich zlecone zostaną badania, które pozwolą na ocenę stanu ich płodności, zdiagnozowanie przyczyny trudności z poczęciem dziecka oraz podjęcie indywidualnie dopasowanych metod leczenia. Przyszły ojciec w pierwszej kolejności kierowany jest zwykle na badanie nasienia (sprawdź: niepłodność u mężczyzn), natomiast diagnostyka przyszłej mamy może obejmować np. sprawdzenie rezerwy jajnikowej, owulacji, badanie drożności jajowodów, badania hormonalne i genetyczne (te ostatnie zalecane są także mężczyznom). Na ich podstawie lekarz podejmuje decyzję o dalszym postępowaniu. Czasami wystarczy zastosowanie podstawowych metod jak terapia hormonalna, jednak w wielu przypadkach z uwagi na niską rezerwę jajnikową oraz nieprawidłową jakość komórek jajowych rozważa się od razu zapłodnienie pozaustrojowe. Kobietom, chcącym zajść w ciążę po 40-tym roku życia zaleca się – w ramach procedury in vitro – przeprowadzenie dodatkowo badań genetycznych zarodków (tzw. diagnostyka preimplantacyjna). Taka analiza DNA pozwala na ograniczenie ryzyka wystąpienia u płodu wad genetycznych. W przypadku dojrzałych mam jest ono istotnie podwyższone. Zbadanie zarodków i podanie do macicy tylko tych, u których nie stwierdzono nieprawidłowości, znacznie zwiększa szansę na ciążę po 40. i urodzenie zdrowego malucha. Chociaż poczęcie dziecka w dojrzałym wieku może być trudniejsze, współczesna medycyna zna wiele rozwiązań, które mogą pomóc spełnić marzenia o macierzyństwie. Stosowane są dodatkowe procedury, a metody dopasowywane są do indywidualnych potrzeb pacjentki. Niepłodność psychiczna – czy wszystko zaczyna się w głowie? O tym jak najlepiej zadbać o siebie podczas ciąży, dowiesz się z książki Doroty Mirskiej-Królikowskiej CUDowne 9 miesięcy.
Annegret Raunigk (65 lat) oczekuje czworaczków, a już w tej chwili ma trzynaścioro dzieci. Również w Polsce, dzieci zaplanowane przez matki po pięćdziesiątce, rodzą się coraz częściej. Artykuł został opublikowany w POLITYCE w kwietniu 2015 roku. Maria, klientka jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności, ma 54 lata i jest w widocznej ciąży. To jej pierwsze dziecko, chłopczyk. Mówi o nim „dziedzic”. Jest zadowolona nie tylko z opieki lekarzy, ale też ze swojej fizycznej formy i samopoczucia. A o tym, że podczas ciąży, którą można porównać do realizacji ważnego projektu, istotny jest spokój, Marii – od lat na kierowniczym stanowisku – nie trzeba przypominać. No więc jest wyciszona, nie pali, odżywia się zdrowo, skupia na celu, czyli donoszeniu ciąży. Ani przez moment nie traktuje decyzji o ekstremalnie późnym macierzyństwie jako przejawu egoizmu. – Z powodu licznych wyrzeczeń to raczej akt altruizmu – tłumaczy Zofia, 53 lata, w szóstym miesiącu ciąży, klientka gdańskiej kliniki INVICTA. Obie urodzą dzieci, które nie będą miały ich materiału genetycznego, ale geny męża i anonimowych dawczyń komórek jajowych. Młodszych od nich o prawie 20 lat. Dojrzałość do dziecka O takich jak Maria i Zofia niektórzy ginekolodzy mówią: matki menopauzalne albo geriatryczne pierworódki. Z przygotowanego we Włoszech sprawozdania z realizacji ustawy o in vitro w krajach europejskich („Standard w zakresie medycznie wspomaganego rozrodu”) wynika, że 30 proc. sztucznych zapłodnień w Polsce wykonano na 50-latkach. To oficjalne dane, ale jest przecież jeszcze tzw. turystyka reprodukcyjna, napędzana brakiem limitu wiekowego – w Polsce nie ma ustawodawstwa dotyczącego in vitro wykonywanego w prywatnych placówkach, bez refundacji ze strony państwa. Nie ma limitów wiekowych jak w wielu innych krajach Europy, więc kobiety z tych państw przyjeżdżają na sztuczne zapłodnienie właśnie do Polski. Większość z około 50 prywatnych klinik in vitro zajmuje się płodnością klientek do 45 roku życia, Salve Medica z Łodzi rozciąga tę granicę do 49 roku życia, ale w wielu klinikach zależy od relacji pacjentek z lekarzami. Co najmniej kilkadziesiąt matek 50+ rodzi co roku w Polsce. Oficjalnie do prowadzenia pacjentek, które skończyły pięćdziesiątkę, przyznaje się tylko INVICTA. – Lekarz nie ma podstaw prawnych, aby odmówić in vitro kobiecie w późnym wieku. Ale zanim pacjentka zostanie zakwalifikowana do programu, musi przejść szereg badań, które potwierdzą, że może bezpiecznie donosić ciążę – mówi prof. Krzysztof Łukaszuk, kierownik kliniki. Poczęcie dziecka po pięćdziesiątce jest możliwe tylko dzięki dawstwu komórki jajowej albo zarodka. Kobiety w tym wieku nie produkują już własnych komórek jajowych. O tym, że dziecko, które niedługo urodzi, nie ma jej genów, tylko materiał męża i anonimowej dawczyni, 54-letnia Maria stara się dużo nie myśleć. Najważniejsze, że obca gameta połączona z plemnikiem jej męża była młoda i – można powiedzieć – z certyfikatem. Czyli jeszcze na poziomie dawczyni została przebadana pod kątem chorób genetycznych, HIV, żółtaczki, ale też tzw. chorób jednogenowych, czyli np. mukowiscydozy. Również dzięki temu odroczone macierzyństwo Marii ma – już od początku – być bezpieczne i łatwe do skontrolowania. Skupione na celu, czyli osiągnięciu satysfakcji najpierw z prawidłowo donoszonej ciąży, a potem ze zrealizowania się w roli macierzyńskiej, do której wreszcie jest gotowa. Bo właśnie zaliczyła wszystko, co do tej pory oddalało ją od macierzyństwa. Tak jak Zofię z gdańskiej kliniki INVICTA, która przekonuje, że instynkt macierzyński zawsze miała bardzo silny. – Nie zwlekałam. Nie miałam po prostu właściwego partnera, nie było też odpowiednich warunków materialnych i zdrowotnych – tłumaczy. Warunki spełnione przez 54-letnią Marię to: spłacony kredyt mieszkaniowy, zaliczone pięć lat psychoterapii (najpierw grupowa, potem indywidualna), zrealizowane marzenia o podróży dookoła świata. Plus poczucie dojrzałości. Tyle że, patrząc na przekaz płynący z mediów, trudno dziś powiedzieć, czym naprawdę jest ta dojrzałość do dziecka. Jedni utożsamiają ją z instynktem macierzyńskim, który powinien w cudowny sposób dać o sobie znać. Drudzy mówią o gotowości do poświęcenia życia dziecku, kolejni napomykają o rozwoju osobistym, oczytaniu, wykształceniu. To – w połączeniu z nadal mocnym kultem matki Polki – wyjątkowo dezorientuje. W ubiegłym roku średnia wieku pierworódki oscylowała w granicach 30 lat. Ostatnie badania wykazują jednak, że brak dojrzałości do roli matki zgłasza już co trzecia 30-latka. Marzenia i tajemnice Małgorzata Lesińska-Sawicka w swojej nowatorskiej pracy „Socjomedyczne korelaty późnego macierzyństwa” przebadała 179 tzw. starych pierworódek z północno-zachodniej Polski. Większość, zapytana o motywy rodzicielskie, mówiła o wyzwaniu, szansie podniesienia prestiżu społecznego i osobistego. Przyznawały: „Czułam, że brak mi już tylko dziecka”. „Chciałam osiągnąć kolejny etap człowieczeństwa”. „Zaszłam w ciążę, aby mieć komu przekazać swój dorobek”. Aurelia Kurczyńska, psycholog z kliniki INVICTA, słyszy o podobnych powodach zajścia w ciążę. Do tego spora grupa kobiet (w tym również 50+), planując macierzyństwo, jeszcze w fazie prenatalnej wyznacza role i pozycję przyszłych pociech. Często przy matce. – Zdarza się, że kobieta pragnie kolejnego dziecka, bo ma już jedno chore i boi się, że kiedy ona sama będzie wymagała opieki, syn albo córka zostaną sami. Bardzo często wraz z poczuciem upływającego czasu wzrasta lęk przed samotnością. Panie mają nadzieję, że – kiedy się zestarzeją – dziecko będzie im towarzyszyć i pomagać – przyznaje Aurelia Kurczyńska. Krystyna (54 lata, 2-letnia córka z in vitro w klinice INVICTA) przyznaje, że lęk był jednym z powodów napędzających. Nie bała się samotności bez dzieci, lecz bez młodszego o 15 lat partnera, z którym związała się tuż przed pięćdziesiątką. Pani Z., która – prawdopodobnie jako najstarsza kobieta w Polsce, bo 60-letnia – urodziła bliźnięta, obawiała się, że ominie ją doświadczenie uczucia miłości w pełni bezinteresownej. Czyli dawanej i dostawanej od dziecka. Dziedzic – przyszły syn Marii – ma być nie tylko spadkobiercą jej dorobku życiowego (dwa mieszkania, kolekcja odznaczeń kawaleryjskich), ale też systemu wartości (etos ciężkiej pracy, wyrzeczeń, które prowadzą do celu). Poza tym, jeszcze w fazie prenatalnej, miał być czynnikiem nobilitującym. Zanim pojawił się brzuch, oboje z mężem, mimo sukcesów finansowych, uchodzili za nieudaczników albo zbytnio skupionych na sobie egoistów. Udało się; ciąża, którą Maria eksponuje z chęcią, wzbudza same dobre reakcje. Również u szefów, co akurat dla Marii jest bardzo ważne. Wszystkie późne matki z badań Małgorzaty Lesińskiej-Sawickiej mówią o tym samym: kiedy zdecydowały się na ciążę, ich najbliższe otoczenie, do tej pory lekceważące albo współczujące, zaczęło je traktować z szacunkiem. Bo wreszcie przestały się uchylać od rodzicielstwa, może i późno, ale jednak weszły na właściwą ścieżkę. Oczywiście kobiety 50+ nie zamierzają nikomu opowiadać, jak zostały matkami. Włączając najbliższych. – Wolę mówić, że to cud – przekonuje Krystyna. Maria, która kiedyś wygadała się, że jeździ do jednego ze znanych warszawskich ginekologów, przyjęła wersję in vitro z własną komórką. Pani Z., 60-letnia matka bliźniąt, nigdy, nawet w szpitalu, do którego trafiła z zagrożoną ciążą, nie przyznała się do skorzystania z komórki jajowej dawczyni. Przekonywała, że dzieci – podobnie jak inne wydarzenia w życiu, np. wspaniałego męża – po prostu sobie wymodliła. Strategia tajemnicy i wyparcia ma chronić matki menopauzalne przez społecznym naznaczeniem jako inne, w domyśle gorsze, ale też – w dłuższej perspektywie – chronić ich dzieci. – Niestety, zatajanie prawdy o adopcji prenatalnej może mieć wpływ nie tylko na to, jak w przyszłości kobieta odnajdzie się w roli matki, ale też na samo dziecko, któremu już na wstępie odbiera się prawo do własnej historii – przyznaje Aurelia Kurczyńska. Ideałem byłoby, gdyby kobiety jeszcze przed porodem uporządkowały swój świat, utwardzając rozchwiane i niepewne role: one są matkami, bo urodziły i wychowują, a te, które dały komórkę jajową, to dawczynie materiału genetycznego. Jeśli same się z tym pogodzą, w naturalny sposób powinny to przyjąć dzieci, którym od najmłodszych lat dobrze mówić prawdę. Gdzieś w tle wplatając i informację o tym, że mama skorzystała z pomocy dobrej pani, bo sama już nie miała jajeczek. Rozczarowania i lęki Wiele matek z tej grupy zaczyna myśleć o dziecku dopiero, gdy ciąża się rozwiąże. I to je przerasta. Pani Z., która po cesarskim cięciu została wypuszczona do domu (dzieci na kilka tygodni zostały w szpitalu), miała pokarm, więc chciała karmić piersią. Najpierw nie było jak, potem nie potrafiła. Ściągała, mimo że bolało, przynosiła na oddział w butelkach zapakowanych w reklamówki. Pielęgniarki karmiły, ona płakała, a kiedy pytały dlaczego, odpowiadała „nic, nic...”. Na oddziale kręciły się inne matki, wszystkie młodsze. Któraś zapytała, czy przyszła odwiedzić rodzącą córkę, inna prosiła, żeby przyniosła jej coś ze sklepiku, bo rana po cesarce rwie. Kiedy powiedziała, że ma podobnie, przestały pytać. A potem, gdy szła korytarzem, nagle uciekały do sal albo pokazywały ją odwiedzającym mężom czy koleżankom. O niezdrowym zainteresowaniu i nieprzystawalności planów do rzeczywistości mówi też Krystyna: – Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie macierzyństwo. To miała być sielanka: wszyscy uśmiechnięci, szczęśliwi. Tymczasem czułam, że sobie nie radzę nie tylko z tym, że byłam najstarsza na oddziale. Byłam zmęczona nocnym wstawaniem, kolkami, karmieniem piersią. Płakałyśmy obie z córką, tyle że ja z bezsilności. O tym, że otoczenie późnych matek – w ciąży wspierające i nobilitujące – po rozwiązaniu zmienia front, mówią też inne stare pierworódki. Nagle czują się rozliczane, punktowane za błędy. I marginalizowane – jako stare baby, które zaszły w ciążę, bo miały taki kaprys. Do Marzeny Zajdel-Bachty, psycholog i psychoterapeutki z Centrum Medycznego Enel-Med, zgłaszają się późne matki w depresji poporodowej. Przyznają, że przeszarżowały, bo wszystkie siły przeznaczyły na walkę o zajście, a potem utrzymanie ciąży. I teraz, kiedy ich misja zakończyła się zwycięstwem, nie mają ani siły, ani pojęcia, co robić z dzieckiem. Choć zwykle jakoś sobie radzą. Późne matki, w większości podchodzące do życia zadaniowo, w praktyce stosunkowo szybko biorą się w garść. Jednak lekarze położnicy i położne środowiskowe, których opinie o późnych matkach przywołuje w swojej pracy Małgorzata Lesińska-Sawicka, przyznają, że wyróżnikiem tej grupy matek – oprócz obowiązkowości, systematyczności i znajomości literatury parentingowej – jest nadopiekuńczość i wysoki poziom lęku. Boją się, czy poradzą sobie same (rodzice ich nie wesprą, bo sami potrzebują opieki, a partner często nie ma chęci, by włączyć się w opiekę). Każdą infekcję dziecka przeżywają jako ciężką chorobę, pojawia się wcześniej nieobecny lęk o własne zdrowie i osierocenie dziecka. Krystyna opowiada, że taki lęk nie odpuszcza jej nawet, kiedy wszystko idzie po jej myśli. A do tego martwić ją zaczęło też, jak ją kiedyś oceni córka za to, że tak późno się zdecydowała na ciążę. A co będzie jutro? Paradoksalnie wiele późnych matek niemal tuż po porodzie ucieka przed tymi lękami w pracę lub kolejne wyzwania. Wtedy ich dziećmi zajmują się młode nianie, córki przyjaciółek albo młode kuzynki, które na stałe zamieszkują w ich domach. Matki odsuwają się na drugi plan, ale przekonują, że robią to świadomie, bo dzięki temu zapewniają dziecku pakiet maksimum: może obcować z osobą bliższą jej pokoleniowo, jednocześnie czerpiąc z bezinteresownej miłości starej, dojrzałej matki. W ten sposób, omijając etap macierzyństwa dorosłych dzieci, wskakują w rolę babki, w której zresztą społeczeństwo przyjmuje je bez obaw. Schody zaczynają się, kiedy – z otwartą przyłbicą, jako 60-letnie matki – zapisują dzieci do przedszkola. Z. była przy piaskownicy akceptowana jako babcia albo starsza niania, ale kiedy okazywało się, że jest matką, nagle nikt nie chciał z nią rozmawiać. Matki nie pozwalały też, aby ich dzieci bawiły się z jej dziećmi. Geriatryczne pierworódki – mimo że wpisują się w trend „najpierw rozwój, potem dziecko” – spotykają się z niechęcią także w krajach wydawałoby się tak otwartych, jak Wielka Brytania czy USA, gdzie liczba matek 50+ systematycznie rośnie (w 2002 r. było 263, w 2008 r. ponad 500). Szczególnie dziwna wydaje się sytuacja menopauzalnych pierworódek w Stanach, gdzie wydawane są poradniki dla matek 50+ ( Nancy London „Uderzenia gorąca i ciepłe butelki”), ale kobiety, które decydują się otwarcie mówić o swoim późnym macierzyństwie (np. Ann Maloney, która w wieku 49 lat urodziła pierwsze dziecko, a trzy lata później drugie), spotykają się z falą krytyki. Wydawałoby się, że to wyjątki, ale świadome odwlekanie macierzyństwa – na razie uznawane tylko za trend – powoli staje się normą. Również za sprawą ostatnio głośnego prezentu, jaki swoim pracownicom chcą zafundować dwie amerykańskie firmy: kobiety nakierowane na sukces i rozwój mogą liczyć na refundację zamrożenia komórek jajowych. W ten sposób – świadomie odkładając macierzyństwo na później – mają być bardziej zmotywowane do pracy. Ale przesunięcie akceptowalnej granicy rodzicielskich debiutów widać również po podnoszeniu limitu wieku par, którym większość europejskich państw jest gotowych zrefundować zabieg in vitro. W Polsce to nadal zaporowa granica 40 lat, ale już w Holandii 50. Za to w Finlandii, Szwecji czy Portugalii państwo nie pyta swych obywateli o wiek. Niestety, przesuwanie wszelkich granic nie pociąga za sobą dyskusji, jaką cenę zapłacą za to dzieci późnych rodziców. 54-letnia Maria, która w grudniu przez cesarkę urodzi dziecko, na razie nie zastanawia się, co będzie po porodzie. Stosuje starą zasadę Scarlett O’Hary: „Pomyślę o tym jutro”. Czytelne dla niej, ale czy za kilka lat zrozumiałe również dla jej syna? Z. nigdy nie będzie miała okazji tego sprawdzić. Umarła, kiedy jej dzieci poszły do przedszkola.
kocus Dołączył(a) 7 Luty 2020 Postów 12 #21 ja mam 42 lata i staram się o naszego pierwszego maluszka i nie uważam,ze jest za późno,jezeli bedzie mi dane,to zostane mamą,a jak nie to trudno,ale próbujemy Trzymam kciuki żeby w najbliższej przyszłości tuliła swojego maluszka reklama aleksa123 Fanka BB :) Dołączył(a) 25 Październik 2010 Postów 171 Miasto Lublin #22 Urodziłam dziecko w wieku 38 lat, teraz przed 40 jestem w ciąży z następnym. Poprzednia ciąża bez komplikacji, mam nadzieje , że teraz też tak będzie. Osobiście nie znam żadnej mamy która będąc w wieku 35+ urodziła dziecko chore, niestety znam kilka młodszych których dzieci mają jakieś wady. Nie wszystko da się przewidzieć. #23 Ja mam 15 letniego syna ☺ w wieku 39 lat urodziłam córeczkę, która teraz ma 3 latka ☺ i jestem w 22 tyg z kolejną córeczką a mam 42 lata mam juz trochę inne podejście do wielu spraw a to co mówią inni niewiele mnie obchodzi bo jestem szczęśliwa Anisa15 Fanka BB :) Dołączył(a) 31 Sierpień 2019 Postów 705 #24 Dla mnie wiek nie ma znaczenia. Sama jestem późnym dzieckiem ( mama urodziła mnie w wieku 43 lat)Sama teraz oczekuję swojego pierwszego dzidziusia a mam 38 lat ( chociaż wczoraj jedna pani w przychodni stwierdziła, że ja to chyba więcej niż 20 lat nie mam ;-) i jak wszystko pójdzie dobrze mam zamiar starać się o kolejne. A co inni o tym sądzą to mnie to wcale nie interesuje. ewka7777 Fanka BB :) Dołączył(a) 17 Listopad 2019 Postów 159 #25 Trzymam kciuki żeby w najbliższej przyszłości tuliła swojego maluszka Dziękuję aga6 Moderator Członek załogi Dołączył(a) 16 Listopad 2016 Postów 21 072 #26 @meg313 wow. Gratulacje . I nigdy nie doswiadczylas żadnych przykrych docinków z tego powodu? -jezeli można się zapytać oczywiście Wydaje mi się że mamy takie społeczeństwo któremu nie dogodzisz. Ja akurat rodziłam jak miałam 24 i 26 lat, ale nie uważam że 39 to późne macierzyństwo. Nie ma co się przejmować ludźmi tylko robić co nam w duszy gra i co serducho czuje ;-) WeronikaLat Fanka BB :) Dołączył(a) 2 Styczeń 2020 Postów 602 Kasia 77 Gość #28 Cześć .Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 23 ,drugie w wieku 36 a obecny miesiąca urodził się gdy skończyłam 42 lata Macierzyństwo w tym wieku to super sprawa mimo niewyspania wszystko jest bardziej pewne siebie i się ponownie bo moja jedynaczką nareszcie ma rodzeństw #29 To nie jest późne macierzyństwo, a raczej powoli staje się normą ciąża w tym wieku Ja co prawda sobie tego nie wyobrażam - mam 34 lata, dzieci 9 i 5 lat i na samą myśl o kolejnej ciąży mam ciarki i nigdy więcej. Tylko u mnie trochę inna sytuacja i gdyby nie fakt, że synek jest chory, to pewnie zdecydowałabym się na trzecie dziecko, a póki co niecierpliwie czekam na pojawienie się maluszków u moich braci reklama #30 Cześć, ja pierwsze dziecko urodzilam w wieku 35, drugie 39, a trzecie 44 A myslalam ze jestem sama w późnym wieku... Troche zdolowana. Bo to moje szóste dziecko a mam 40 lat. Ps. 7tc
data publikacji: 11:08 ten tekst przeczytasz w 6 minut W ostatnim czasie media obiegła informacja, że 40-letnia Britney Spears jest w ciąży. W Polsce poruszenie wywołała z kolei ciąża 49-letniej Kasi Sokołowskiej. Do dziś w takich przypadkach, niezbyt trafnie, używa się sformułowania "ciąża geriatryczna". Co to oznacza z medycznego punktu widzenia? Dla Medonetu wyjaśnia dr n. med. Dominika Trojnarska, ginekolog z Centrum Medycznego Superior. JP WALLET / Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Termin "ciąża geriatryczna" wychodzi z użycia, z powodu negatywnego wydźwięku. Teraz częściej mówi się o późnym macierzyństwie lub zaawansowanym wieku matki Kiedyś terminem tym określano kobiety po 35. roku życia. — Coraz częściej mówi się o tym, że to "późne macierzyństwo" powinno dotyczyć ciężarnych powyżej 40. roku życia — przekonuje dr Trojnarska — Pamiętam, że dla mojej babci, która w trzecią ciążę zaszła mając 43 lata, to było trudne. Wstydziła się, bo była przecież "za stara na ciążę" — mówi lekarka. Dziś kobiety celowo zakładają przylegające ubrania, bez względu na wiek Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onet. Karolina Świdrak, Medonet: Czy ciąża geriatryczna to termin, który faktycznie funkcjonuje w medycynie? Dr n. med. Dominika Trojnarska, ginekolog z Centrum Medycznego Superior: Termin "ciąża geriatryczna" faktycznie wywodzi się z medycyny, jednak odchodzi się od niego ze względu na negatywny wydźwięk tych słów. Teraz mówi się raczej o późnym macierzyństwie lub zaawansowanym wieku matki. Jakie warunki muszą zostać spełnione, by można było mówić o późnym macierzyństwie? Oczywiście głównym kryterium jest tu wiek. Chodzi o kobiety, które zachodzą w ciążę po ukończeniu 35 roku życia. Ale mamy tu też pewne rozróżnienia – literatura niemiecka mówi o późnym macierzyństwie tylko w przypadku pierworódek, podczas gdy publikacje anglosaskie w ogóle nie biorą tego czynnika pod uwagę. A z medycznego punktu widzenia jest różnica, czy kobieta jest w pierwszej, czy kolejnej ciąży. Jaka? Ciążę kobiety, która już wcześniej rodziła, po prostu łatwiej się prowadzi. Jej organizm jest do tego lepiej przystosowany. Ja zdecydowanie skłaniam się więc ku definicji niemieckiej. I tutaj Meghan Markle jest idealnym przykładem, bo swoje pierwsze dziecko urodziła właśnie po 35. roku życia. Ale Meghan wcale nie jest jakimś odosobnionym przypadkiem. Późne macierzyństwo staje się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem. Mówi się, że od lat 90. liczba ciężarnych powyżej 35. roku życia wzrosła dwukrotnie. Generalnie, z roku na rok, średni wiek kobiet zachodzących w ciążę rośnie. Jeszcze 30 – 40 lat temu kobiety rodziły mając 24 czy 26 lat. Teraz ta granica przesunęła się w stronę 30. Coraz częściej mówi się o tym, że to "późne macierzyństwo" powinno dotyczyć ciężarnych powyżej 40 roku życia. Dlaczego właściwie kobiety coraz później zachodzą w ciążę? Po pierwsze mamy tu do czynienia z zachowaniami socjalnymi. Chodzi o karierę, potrzebę osiągnięcia pewnego poziomu stabilizacji czy znalezienia odpowiedniego partnera. Ale jest też kwestia skutecznej antykoncepcji oraz metod wspomagających rozród. To wszystko składa się na sytuację, gdy kobiety coraz później decydują się na swoje pierwsze dziecko. Dr n. med. Dominika Trojnarska, ginekolog położnik I to wiązać się może z konkretnymi problemami. Tak, po pierwsze z samym zajściem w ciążę. Ale nie tylko. Późne macierzyństwo oznacza większe ryzyko rozwinięcia się w ciąży nietolerancji glukozy czy nawet cukrzycy ciążowej. To schorzenie, które częściej pojawia się u kobiet starszych. Do tego większe ryzyko nadciśnienia tętniczego w ciąży, a przy tym również stanu przedrzucawkowego. Przedwczesne porody statystycznie częściej dotyczą kobiet nieco starszych. Podobnie ma się sprawa z niską masą urodzeniową dzieci. W przypadku późnego macierzyństwa częściej mamy do czynienia z poronieniami i zaburzeniami chromosomalnymi. Z kolei, jeśli chodzi o sam poród, to częściej wykonuje się wtedy cesarskie cięcie. Jak zmienia się płodność kobiet wraz z upływem lat? Lekarz: jest punkt, w którym wyraźnie spada Późne macierzyństwo jest wskazaniem do cesarskiego cięcia? Nie, ale faktycznie częściej zdarzają się wtedy stany patologiczne. A te już takim wskazaniem są. Zawsze trzeba przyjrzeć się pacjentce i szeroko przeanalizować ryzyko w trakcie ciąży i przy porodzie. Ale jeśli dziecko ułożone jest prawidłowo, a kobieta nie ma dolegliwości współistniejących, to nie ma przeciwwskazań do porodu siłami natury. Tutaj warto jeszcze zwrócić uwagę na stan zdrowia kobiety przed ciążą. Czy zdecydowała się ona na dziecko w późnym wieku dlatego, że był to jej świadomy wybór, czy też może przez lata walczyła z niepłodnością. To wskazywać może na przykład na anomalie w budowie macicy, które warunkują nieprawidłowe położenie dzieci i są wskazaniem do cesarskiego cięcia. I są jeszcze kobiety powyżej 40. roku życia, które tak długo starały się o dziecko, że traktują poród przez cesarkę jako formę dodatkowego zabezpieczenia zdrowia i życia noworodka. Uważają, że to łatwiejsza, pewniejsza droga. Ja nie jestem zwolenniczką cesarskiego cięcia na życzenie, jednak w przypadku kobiet w tym wieku faktycznie często zdarzają się już zdrowotne wskazania – choćby ze względu na choroby współistniejące, które miały już przed ciążą. Zmienia się średni wiek kobiet zachodzących w ciążę, ale chyba też ich podejście do tego stanu. To "późne macierzyństwo" przestało być powodem do wstydu. Zdecydowanie. Pamiętam, że dla mojej babci, która w trzecią ciążę zaszła mając 43 lata, to było trudne. Wstydziła się, bo była przecież "za stara na ciążę". A dziś już nikt tak na to nie patrzy, podejście społeczeństwa się zmieniło. Jeszcze niedawno nosiło się luźne ubrania, żeby ukryć brzuch. Teraz wręcz przeciwnie – kobiety zakładają przylegające ciuchy, by właśnie uwydatnić ciążę, by móc się nią pochwalić. Szybciej się o tym dowiadują, a potem chcą pokazać wszystkim, jak bardzo są szczęśliwe, że spodziewają się dziecka. To całkowicie inny trend, gdzie ciąża jest powodem do dumy, wyjątkowym stanem. Zwłaszcza że coraz częściej kobiety decydują się tylko na jedno dziecko, więc chcą podkreślić wyjątkowość tej sytuacji. Chcą celebrować swój stan. Ale zmieniło się też podejście do poronień czy porodów martwych. O nich też zaczyna się mówić głośno – to żałoba, którą czasem trzeba się podzielić ze światem. Meghan Markle też w drugiej ciąży poroniła i powiedziała o tym głośno. A to z kolei nakręca całe pozytywne koło – daje nadzieję innym kobietom, które miały taką sytuację. Ona poroniła i znów zaszła w ciążę. Było źle, ale może być dobrze. Czy jest jakaś granica wieku, której w przypadku ciąży nie należy przekraczać? Moment, kiedy lepiej już nie decydować się na dzieci? Ciężko jest wyznaczyć konkretną granicę. Kiedyś na zajęciach z deontologii lekarskiej wykładowca kazał nam przeanalizować sytuację, gdy para adoptuje dziecko. Prowokacyjne pytanie do dyskusji brzmiało: czy robi to, aby uszczęśliwić siebie, czy aby uszczęśliwić adoptowane dziecko? Moim zdaniem należy myśleć głównie o dobru dziecka. I teraz, kiedy kobieta nie powinna już rodzić? W 2015 r. w Niemczech 65-letnia kobieta w 26. tygodniu ciąży urodziła czworaczki. Kiedy jej dzieci osiągną pełnoletność, ona będzie miała 83-lata. Możliwe, że nawet tego momentu nie dożyje. Czyli nie chodzi o granicę zdrowotną? Stricte medycznie można wiele zrobić. Nawet przeszczepić macicę. Ale trzeba myśleć do przodu, myśleć o tym, jak długo będziemy mogli być z dzieckiem, towarzyszyć mu w życiu. Ciężko mi powiedzieć, gdzie leży ta granica. Każdy, kto chce zostać rodzicem, musi w dużej mierze sam odpowiedzieć sobie na to pytanie. Planujesz ciążę? Polecamy genotypowanie HLA-C w celu diagnostyki przyczyn nawykowych poronień oraz przy nieudanych próbach zapłodnienia in vitro. Badanie jest dostępne na Medonet Market. Przeczytaj też: Planujesz ciążę? Zacznij od badań – zadbaj o zdrowie swoje i dziecka Ciąża - co należy o niej wiedzieć? Najważniejsze pytania o objawy, kalendarz i badania w ciąży Kiedy rodzi się wcześniak, czyli trudne początki macierzyństwa Wady letalne płodu. Co to znaczy? [WYJAŚNIAMY] ciąża poronienie patologia ciąży Indyjska mutacja koronawirusa w Polsce. Jest groźna? Ekspert wyjaśnia W Polsce potwierdzono 16 przypadków indyjskiego wariantu koronawirusa, czyli - poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Do tej pory indyjską... PAP Czym jest ciąża geriatryczna? Wiąże się ona z pewnym ryzykiem Termin "ciąża geriatryczna" przewija się w mediach coraz częściej. Przede wszystkim za sprawą znanych kobiet w wieku 35+, które ogłaszają, że spodziewają się... Agnieszka Mazur-Puchała RPA przestaje szczepić szczepionką AstraZeneca, a Szwajcaria na razie mówi jej "nie". O co chodzi z tą szczepionką? W Republice Południowej Afryki zapowiedziano wstrzymanie szczepień z użyciem szczepionki AstraZeneca. Preparat opracowany przez naukowców z Uniwersytetu... Adrian Dąbek Oksfordzka szczepionka na koronawirusa. Co o niej wiemy? Wielka Brytania jako pierwsza na świecie dopuściła do użycia szczepionkę na COVOD-19 z Oksfordu, którą produkuje AstraZeneca. Preparat pojawi się na tamtejszym... Monika Zieleniewska Katowice: Oddział dla pacjentów z COVID-19 będzie sąsiadować z oddziałem geriatrycznym? - Jestem przerażona, że oddział zakaźny będzie sąsiadował z oddziałem geriatrycznym. To realne zagrożenie dla życia i zdrowia moich pacjentów – mówi dyrektorka... Edyta Brzozowska "Jako pierwsi na świecie startujemy z produkcją leku na COVID-19". Co wiemy o leku i polskim producencie? Biomed Lublin ogłosił, że rozpoczyna wytwarzanie immunoglobuliny anty SARS-CoV-2 z osocza ozdrowieńców. Oznacza to, że jest o krok od stworzenia leku na na... Karolina Świdrak On potrzebuje bliskości, dla niej łóżko to grób… Jak sobie poradzić z żałobą po poronieniu? - Ojcowie nie mówią: to boli, dzieciak żył dwie doby. Tylko pytają: co mogę zrobić, żeby mojej partnerce było lepiej? Nie pozwalają sobie na smutek, a czasami nie... Zuzanna Opolska Ciąża - co należy o niej wiedzieć? Najważniejsze pytania o objawy, kalendarz i badania w ciąży Ciąża to wyjątkowy stan, który może całkowicie odmienić życie kobiety i jej partnera. Wiele przyszłych mam zastanawia się nie tylko jak rozwija się zarodek, a... Tatiana Naklicka Cukrzyca pod kontrolą - sprawdź, co musisz o niej wiedzieć Cukrzyca staje się epidemią XXI wieku. Szacuje się, że dotkniętych tą chorobą jest blisko 3 mln Polaków, a prawie milion może chorować, nie zdając sobie z tego... Istota szara - co to jest? Jak się zachowuje? Czym jest heterotopia? Układ nerwowy człowieka to bardzo skomplikowany system w ciele, który odpowiada za wiele różnych funkcji organizmu. To właśnie w mózgu mają miejsce procesy, które...
Wiek, w którym kobiety zachodzą w ciążę, stopniowo przesuwa się w górę i w Polsce wynosi średnio 27 lat. Coraz mniej osób dziwi widok kobiety po 40 roku życia w zaawansowanej ciąży. Wraz z przesuwającym się wiekiem zajścia w pierwszą ciążę, rośnie w naszym kraju grupa kobiet, które zachodzą w ciążę po 40 roku życia. Czasami jest to efekt wyłącznej decyzji pary, decydującej się na dziecko, czasami wynika z problemów zdrowotnych we wcześniejszych latach i niemożności zajścia w ciążę. Bardzo często ciąża po 40-tce to kolejna ciąża danej kobiety, która była nieplanowana i w większości przypadków, kiedy kobiety te zdają sobie sprawę z ryzyka ciąży w tak późnym biologicznie wieku oraz mają już starsze dzieci, taki stan może być dla przyszłej matki bardzo stresujący. Niewątpliwie jednak późne macierzyństwo ma tyle samo zalet, jak i wad. Depositphotos Pierwsza ciąża po 40-stce ma zalety! Pierwsza ciąża po 40 roku życia jest w wielu przypadkach indywidualną decyzją kobiet lub pary i jeżeli nie wynika ona z problemów z poczęciem dziecka w poprzednich latach, może być prawdziwie szczęśliwym okresem dla kobiet. Kobiety, które zdecydowały się na pierwszą ciążę po 40-stce, są dużo bardziej świadome niż 20 lat wcześniej, a efektem tego jest świadome macierzyństwo. Zwykle kobiety znajdujące się w piątej dekadzie życia mają już ugruntowaną pozycję zawodową, osiągnęły pewien status w pracy i pozycję społeczną i nie muszą martwić się o utratę stanowiska w wyniku ciąży, co przekłada się na spokojny okres 9 miesięcy oczekiwania na niemowlę, pełen pozytywnych emocji i bezstresowego wyczekiwania na pociechę. Ponadto przyszłe mamy po czterdziestym roku życia są bardziej świadome siebie, znają swój charakter, wiedzą czego oczekują od życia oraz czego mogą oczekiwać od partnera, ponieważ związek, w którym przebywają przeszedł już zwykle okres docierania się i burzliwych kryzysów. Ciąża w wieku 40. lat może stanowić dla kobiet wyjątkowy prezent, ponieważ wiele z nich zdaje sobie sprawę, że może już potem nie począć dziecka, wobec czego celebrują one zarówno okres ciąży, jak i późniejsze macierzyństwo. Przyszłe mamy zdają sobie jednak sprawę z tego, iż tak późny wiek zwiększa ryzyko powikłań ciążowych oraz może być niebezpieczny dla dziecka, dlatego też są bardziej ostrożne, dużo uważniej od 20-latek wsłuchują się w swój organizm. Kolejną, niewątpliwą zaletą ciąży po czterdziestce jest to, że przyszłe mamy miały okazję dużo więcej przeżyć i zobaczyć w okresie przed macierzyństwem. Dzieci pochłaniają bowiem bardzo dużą część dochodu, a kobiety, które zyskały pozycję i zarabiają satysfakcjonujące pieniądze mają szansę bez oglądania się na dzieci podróżować po świecie i odkrywać nowe miejsca oraz pasje. Jak widać, ciąża po czterdziestym roku życia ma więc ogromną ilość zalet, które pomimo ryzyka zdrowotnego bardzo często przeważają i wpływają na decyzję kobiet, które postanawiają począć dziecko dopiero w tym wieku. Ciąża po 40 roku życia: zagrożenia Z medycznego punktu widzenia ciąża mająca miejsce po 35 roku życia to już ciąża późna, a ciąża po czterdziestce to ciąża bardzo późna. W związku z tym obarczona jest ona dużo większym zagrożeniem dla zdrowia matki i dziecka niż w przypadku ciąży u osoby 15 lat młodszej. W przeważającej większości kobiet ich organizm po ukończeniu 40-stu lat nie jest tak wydolny, jak był w wieku 25 lat, co przekłada się na dużo większe obciążenie serca. Dodatkowo w tak późnym okresie, kobiety w dużo większym stopniu narażone są na wystąpienie chorób przewlekłych, takich jak zakrzepica, cukrzyca ciążowa oraz nadciśnienie tętnicze czy zatrucie ciążowe. Niestety nie tylko matki obarczone są ryzykiem wystąpienia chorób. Dzieci u kobiet, które decydują się na ciąże po 40 roku życia, tylko ze względu na wiek matki w dużo większym stopniu narażone są na urodzenie się wadą chromosomalną np. z zespołem Downa. Drastycznie zwiększa się również ryzyko poronienia – badania wskazują, iż 40 % kobiet po 40-tce nie donosi ciąży, a ryzyko poronień u kobiet po 45 roku życia wynosi aż 50%. Warto również wspomnieć, iż większość porodów u kobiet decydujących się tak późno na ciąże odbywa się poprzez cesarskie cięcie. Zobacz: Nieprawidłowa przezierność karkowa a zespół Downa Ciąża po 40 roku życia: badania O ile jest to możliwe, a jest w przypadku kobiet, decydujących się świadomie na zajście w ciążę po 40 roku życia, przyszłe matki przed rozpoczęciem starań o dziecko powinny wykonać szereg badań profilaktycznych, aby oprócz zagrożenia dla zdrowia przyszłego dziecka i matki, wynikającego z wieku ciężarnej zniwelować lub zapobiec ewentualnym powikłaniom. Badania te powinny obejmować: morfologię, badanie podstawowe moczu, badanie tzw. trójki tarczycowej (TSH, Ft3 i Ft4), cytologię, poziom przeciwciał na różyczkę, toksoplazmozę, cytomegalię, stężenie glukozy, a także inne badania, które zależą od stanu zdrowia przyszłej matki. W ciąży kobiecie po 35 roku życia przysługuje również prawo do niepłatnych badań prenatalnych, które przed 35 rokiem życia są dość drogie, ale wykrywają choroby genetyczne, na które szczególnie narażone jest dziecko tak dojrzałej matki.
ciąża w późnym wieku forum